Archiwum kategorii: Okładka

                                           Trimaran SVR-Lazartigue. Fot. materiały prasowe.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Marek Słodownik:                                                   ARTYKUŁY
Podczas jednego z treningów uzyskaliśmy 50,3 węzła, ale była to prędkość chwilowa, uzyskana w optymalnych warunkach na wodzie bez zafalowania. Zabiegamy o ustabilizowanie prędkości średniej, co tworzy przewagę nad konkurentami. W regatach jachty nowej generacji żeglują regularnie z prędkością w granicach 36-40 węzłów.

_________________________________________________________________________________________________________
(zs):                                                                             ARTYKUŁY
W korespondencji mailowej Wojtek Jacobson pisze:Dobre jachty, łatwy dostęp do morza, przyjazna atmosfera Klubowa, były magnesem, który przyciągał do naszego Klubu żeglarzy akademickich z innych ośrodków. Głównie ze Ślaska. Byli wśród nich znani, doświadczeni Kapitanowie, jak: Bogumił „Bibek” Pierożek, Emil Maria Żychiewicz i inni. Także młodsi żeglarze, którzy mieli wyrosnąć na wyróżniających się kapitanów. Wśród nich żeglarz Arktyczny Janusz Kurbiel albo kapitan od dużych żaglowców Zygmunt Biernacik. […] Innym żeglarzem który skorzystał ze współpracy z Klubem, był Krzysztof Baranowski, wypożyczający naszego „Nadira” do samotnych regat na Bałtyku.

 

 

______________________________________________________________
Marek Słodownik:                                                   ARTYKUŁY
Pomysł nasunął się sam, kiedy zaczęliśmy liczyć koszty organizacji imprezy. Jednym z warunków była konieczność zapewnienia noclegów dla uczestników, a ich liczba była wciąż nieprzewidywalna. – A może zatem zorganizować regaty, podczas których nie trzeba organizować noclegów? Skoro załogi będą pływać całą noc, to nie będą potrzebowały noclegu. I tak narodziła się formuła regat 24-godzinnych.
______________________________________________________________________
Ludomir Mączka:                                          LISTY
W sobotę weszliśmy do Puerto Montt. […] Zjawili się Hermandos de la Costa – Bracia Wybrzeża – takie stowarzyszenie ludzi związanych z morzem – lepsza tradycja piratów z Morza Karaibskiego powstała coś 7 lat temu i obejmuje już Peru, Chile, Argentynę, Włochy, Francję i coś tam jeszcze. Główna siedziba chyba w Valparaiso, gdzie wychodzi pismo „Abrdoche”.[…] W niedzielę wieczór we czterech byliśmy na kolacji u jednego z „braci wybrzeża”. Lał deszcz. Wilgat, Bronek i K.W. zostali. Bracia byli przeważnie niemieckiego pochodzenia, ale mnie to nie przeszkadza.
_________________________________________________________________________________________________________
Fernando Pessoa:                                                       WIERSZE
Przy omawianiu literackich fascynacji Ludomira Mączki, zwraca uwagę jego pamięć do cytatów, fraz, całych fragmentów wierszy. I właśnie jeden z takich wierszy, wiersz portugalskiego poety Fernando Pessoi – we fragmencie – utrwalił się i pozostał w pamięci Ludomira na lata.
______________________________________________________________
Mariola Landowska:                                                 KORESPONDENCJA:     z Lizbony
U ujścia rzeki Tag znajduje się latarnia morska, nazywana potocznie “Bugio”. […] Służy nie tylko żegludze, ale i jest zwracającym uwagę punktem widokowym dla tych co znajdują się na lądzie. Widać ją z różnych punktów tego prawie końca Europy, bo koniec (zachodni) kontynentu europejskiego jest tuż, tuż, na Cabo da Roca.
__________________________________________________________________________
Anna Kaniecka-Mazurek:                                      RECENZJE
Książka Marka Słodownika dokumentuje losy żeglarzy i wodniaków, popularyzuje polską marynistykę. Ilustruje ją ponad 400 fotografii, wiele publikowanych po raz pierwszy. Ze względu na lekkie pióro Autora, książkę dobrze się czyta. Lekturę można pochłaniać na wyrywki wyszukując w spisie treści lata, czy wydarzenia, które nas bardziej interesują, ale można też czytać po kolei, bo niemal każda historia równie wciąga. Każda opowieść – jak na przykład o Opalu Ryszarda Kuklińskiego vel Jack’a Stronga – jest niczym sensacyjny film.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~F  O  T  O  G  A  L  E  R  I  A

Fot. z arch członków Klubu i archiwum JK AZS Szczecin

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                                                                                                  Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

BREST, FRANCE – JANUARY 25 : Thomas Coville and his crew, Benjamin Schwartz, Léonard Legrand, Frederic Denis, Pierre Leboucher, Guillaume Pirouelle, Nicolas Troussel, aboard the Maxi Trimaran Sodebo Ultim 3 off Ouessant, win the Jules Verne Trophy, a non-stop crewed round-the-world race, in Brest on January 25, 2026. Photo © Lloyd Images / Sodebo

Trophee Jules Verne. Fot. Team Sodebo, materiały prasowe.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Marek Słodownik:                                                   ARTYKUŁY
Najpierw 32-metrowy trimaran „Sodebo ULTIM 3” dowodzony przez Thomasa Coville’a opłynął świat w czasie 40 dni i 10 godzin, 45 minut i 50 sekund, a kilka dni później wyczyn opłynięcia świata pod żaglami non stop powtórzyła żeńska załoga kierowana przez Alexię Barrier kierująca 30-metrowym trimaranem „IDEC Sport”. Dziewczyny uzyskały wynik 57 dni, 21 godzin i 20 minut,

_________________________________________________________________________________________________________

(zs):                                                                             ARTYKUŁY
W tych pierwszych latach żeglarstwa akademickiego, jeszcze przesiąkniętych przedwojennymi tradycjami azetemowskimi, wysokimi wartościami moralnymi, wzorcami postępowania, etosem organizacji, obok Wodzyńskiego, zaznaczają swoją aktywność żeglarską pierwsi członkowie zarządu AZM: Bernard Quandt – był bez ręki; czy to skutek wojny?, Mieczysław Babczyński, Jerzy Szelestowski

______________________________________________________________________
Ludomir Mączka:                                                       LISTY
Wreszcie ok. 1800 wyszliśmy na żaglach. Noc była piękna. Śliczny zachód słońca, księżyc, potem sflaciało. Szliśmy 3 godziny na silniku. I tak powoli zaczynamy wpadać w rutynę.

_________________________________________________________________________________________________________
Fernando Pessoa:                                                       WIERSZE
Przy omawianiu literackich fascynacji Ludomira Mączki, zwraca uwagę jego pamięć do cytatów, fraz, całych fragmentów wierszy. I właśnie jeden z takich wierszy, wiersz portugalskiego poety Fernando Pessoi – we fragmencie – utrwalił się i pozostał w pamięci Ludomira na lata.
(…)
_____________________________________________________________________
Mariola Landowska:                                                 KORESPONDENCJA:     z Lizbony
Klasyczne łodzie z żaglem łacińskim nadal pływają po Tagu; łodzie z czasów, gdy nie było jeszcze mostów na rzece Tag. I właśnie taki widok zainspirował mnie do malarskich tematów.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~F  O  T  O  G  A  L  E  R  I  A
Regaty, regaty w obiektywie Jolanty Raczyńskiej
XXVIII Regaty Damskie o Bukiet Jeziora Dąbie w Szczecinie, 07 VI 2025

 

Fot. Jolanta Raczyńska.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                                                                                          Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

 

                                                                                                                       Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

Regaty Kuipera Brandarisa. Fot. M. Słodownik

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Małgorzata Krautschneider:                                    ARTYKUŁY
29 marca 1982 wróciłem z południa na Falklandy. Dlaczego? Nie byłem w dobrym stanie. Spotkałem też argentyński okręt wojenny. Zmienili kurs i podpłynęli tak blisko, że ledwo ich minąłem. Żołnierze, uzbrojeni po zęby, patrzyli na mnie bez słowa i tak zimno, że od razu wiedziałem, iż będzie wojna. Jeden z nich wskazał na angielską flagę na moim maszcie i wszyscy cynicznie się roześmiali. Natychmiast zdecydowałem się wrócić do Stanley. Do portu wpłynąłem nocą 29 marca. Następnego dnia argentyńskie okręty zablokowały port.

_________________________________________________________________________________________________________

Marek Słodownik:                                                       ARTYKUŁY
Gdy w 1994 roku na Terschelling obchodzono 400-lecie Brandarisa, najstarszej latarni morskiej w Holandii, wyspa żyła tym jubileuszem jak wielkim rodzinnym świętem. Poproszono wówczas Hermana Brandsmę, by zorganizował coś wyjątkowego. I udało się – pod koniec tamtego roku roku po raz pierwszy w historii na wody wokół wyspy wypłynęła flota 50 statków.

______________________________________________________________________
Ludomir Mączka:                                                       LISTY
10 I 1966, poniedziałek. Stoimy na brzegu w Jacht Club Argentina. Szkolimy się, przekładamy takielunek itp. Sielanki nie ma, ale jest lepiej niż myślałem. B. Kow. – coś pośredniego między kapitanem fregaty, a kolegą, zależnie od humoru, ale ja jestem ostatecznie płatna załoga to mi wszystko jedno. Robotę na jachcie mam i lubię, pogoda ładna, ciepła, niebo błękitne, stoimy w ładnym miejscu.

_________________________________________________________________________________________________________
Julian Tuwim:                                                             WIERSZE
Od jantarni, od jastarni,
Od surowych skał jastrzębich
Ciągnie wiatr – i ptaki karmi
Pomrukami chmur i głębin.
(…)
_____________________________________________________________________
Mariola Landowska:                                                 KORESPONDENCJA:     z Lizbony
Podczas festynów dedykowanych ceremoniom różnego rodzaju, przystraja się ulice w każdym ważnym przejściu, ciągu komunikacyjnym. Wtedy powiewają wstążki, chorągiewki a wykonane z drewna elementy morza – jak fauna i flora – dodają charakteru marynistycznego.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O G A L E R I A
Regaty, regaty
Fotorelacja Jolanty Raczyńskiej z regat o Puchar Komandora SJKM LOK w Szczecinie, 2025.

 

Foto. Jolanta Raczyńska.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                                                                                          Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

 

                                                                                                                       Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 

   „Mar de Palha” („Słomiane Morze”)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(zs):                                                                               ARTYKUŁY
I wtedy, stojący na burcie szwedzkiego jachtu, niemłody już żeglarz, zagadnął do naszego Kapitana:
– Pan mi kogoś przypomina. Pan jest podobny do …
– Do samego siebie – odpowiedział ktoś z boku, z kei przyglądający się całej sytuacji.
– Pan jest podobny do Baranowskiego, do Krzysztofa Baranowskiego! – krzyknął zadowolony z odkrycia i
niespodziewanego spotkania podekscytowany Polonus.
– No tak, Krzysztof,  jesteś podobny do samego siebie – spuentował stojący obok żeglarz.

______________________________________________________________________
Bogdan Sobiło:                                                           ARTYKUŁY
Na potrzeby żeglarzy powstają specjalne aplikacje. Jedną z bardziej popularnych o charakterze locji jest Navily. Możemy dzięki niej czerpać wiedzę o kanałach roboczych portów i marin, udogodnień, jakie tam spotkamy, a nawet kierunku i sile wiatru oraz prądzie na wejściu.

_________________________________________________________________________________________________________
Ludomir Mączka:
                                                       LISTY
Jutro chyba wypłyniemy do Buenos. Patrzyłem na plan miasta. Ujście rzeczywiście nazwane jest Estuario. Byłem na plaży, taka Copacabana z przeceny. Trochę punktowców, nawet dość ładnie utrzymany bulwarek z palmami, sraczyki, ale na plaży kupa śmiecia, mimo że przegrzebują plażę spychaczami.

_________________________________________________________________________________________________________
Tadeusz Hollender:                                                     WIERSZE
                                                        Biały jacht, ożaglony, co rwie ciszę nocną
…………………………………….jest jak człowiek samotny, pochylony mocno.
                                                        (…)

_____________________________________________________________________
Mariola Landowska:                                                  KORESPONDENCJA:     z Lizbony
Nagle poczuliśmy strome, krótkie falowanie wody i zobaczyliśmy jej inną niż zwykle barwę. Wtedy dowiedziałam się, że mówią na to „Mar de Palha” czyli „Słomiane Morze”.

___________________________________________________________________
Marek Słodownik:                                                     WSPOMNIENIA
Największym wyczynem Wilków Morskich był rejs jachtem mieczowym na światowy zlot skautów Jamboree w Kopenhadze w 1927 roku. (…) Na zlocie w Danii polscy harcerze wywołali prawdziwą furorę, bo jako jedyni dotarli własnym jachtem. Byli goszczeni przez oficjeli, ogniskowali na sobie uwagę mediów, jeździli na wycieczki, żeglowali z gośćmi zagranicznymi.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                  Paweł Przybyłowski, olej na płótnie


                                                                                                                                      Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Przed rejsem …

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Grzegorz Wegrzyn:                                                    ARTYKUŁY
O godzinie 0230 am silnik staje, jest noc, nie wiem co się dzieje. Rano wszystko się wyjaśnia, wpłynąłem w porzucone sieci rybackie. Po kilkugodzinnych nieudanych próbach uwolnienia się z sieci, nadaję sygnal „PAN, PAN” i wystrzeliwuję czerwone rakiety.
_________________________________________________________________________________________________________
Ludomir Mączka:
                                                       LISTY
Potem z Peterem, Mirkiem i stewardem poszliśmy obejrzeć jedną z atrakcji Rio. Mangue – taki kwadracik ulic, nawet niezbyt daleko od centrum, gdzie w starych
ruderach kwitnie wolna miłość. Zresztą wszystko jest nie tylko na sprzedaż, po bardzo umiarkowanych cenach, ale też na pokaz. Reeperbahn to prawie szkółka niedzielna.

_________________________________________________________________________________________________________
T
adeusz Miciński:                                                     WIERSZE
                                                         Żywiołem moim huragany wód.
                                                        Lecz pomnę, żyłem nad brzegiem rzeczki,
                                                        (…)
_____________________________________________________________________
Mariola Landowska:                                                 KORESPONDENCJA:     z Lizbony
Ujście rzeki Sado do Oceanu Atlantyckiego w Setubalu to dla wakacyjnego turysty-przybysza miejsce pełne niespodzianek. Tereny wokół rzeki są rezerwatem przyrody: Reserva Natural do Estuario do Sado.

___________________________________________________________________
Marek Słodownik:                                                    WSPOMNIENIA
22 lipca 1965 roku, w Gdyni rozpoczęły się regaty Finn Gold Cup – pierwsze zawody rangi mistrzostw świata rozegrane w Polsce po II wojnie światowej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                  Paweł Przybyłowski, olej na płótnie


                                                                                                                                      Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O G A L E R I A 

Foto. Jolanta Raczyńska.
„…
 gdy przekraczam bramę prowadzącą na przystań, to zaczyna się mój urlop, nawet jeśli to jest tylko kilkugodzinna wizyta. Świat i jego sprawy zatrzymują się wtedy, nie istnieje nic poza aparatem przy oku lub linami w rękach…”

Wernisaż wystawy odbył się w dniu 24 maja 2025 r., na przystani Jacht Klubu AZS w Szczecinie, przy okazji otwarcia sezonu
żeglarskiego.

 

 

 

 

Mural w Museu de Marinha w Lizbonie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

(zs):                                                                                                                        ARTYKUŁY
W tym roku żeglarze oceaniczni ze znanego na całym świecie stowarzyszenia Ocean Cruising Club uhonorowali, m.in., znaną brytyjską żeglarkę oceaniczną (regaty Vendée Globe) Pip Hare oraz Wojtka (Victora) Wejera.
_________________________________________________________________________________________________________
Ludomir Mączka:                                                                                          LISTY
Jestem ostatecznie na statku. (…) Kabina 2-osobowa, mieszkam z młodszym ode mnie i nawet żeglarzem, z Gdyni, który z rodziną wyjeżdża do Santos. (…) Żarcie dobre i dużo, ale elegancko. Jako pasażer muszę się myć, golić i w ogóle wyglądać chlujnie.

_________________________________________________________________________________________________________
Maria Pawlikowska -Jasnorzewska:                            WIERSZE
….Godzina druga. Głowonóg dawno już zasnął w ciemności,
pod ciężką głowę podłożył ramię niezmiernej długości … 

_____________________________________________________________________
Marek Słodownik:                                            WSPOMNIENIA
16 maja 1925 roku na polskim jachcie postawiono po raz pierwszy biało-czerwoną banderę. Jacht „Carmen” przeszedł do historii żeglarstwa, a jego armatorzy stali się prekursorami sportowej żeglugi pod żaglami.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                  Paweł Przybyłowski, olej na płótnie


                                                                                                                                      Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O

 


  Motywy morskie na mozaikach wykonanych z płytek azulejos. Caminho Português da Costa.

Fot. Marek Słodownik

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Marek Słodownik:                                                                                         ARTYKUŁY
Rugia to akwen interesujący nawigacyjnie, stanowiący doskonały poligon dla nawigatorów. Liczne wąskie tory wodne, nabieżniki, ciekawe podejścia do portów powodują, że trzeba być uważnym. Każdorazowe zejście z precyzyjnie toru wodnego skutkuje natychmiastowymi kłopotami. Nawet żeglując bez miecza już kilka metrów od boi szuraliśmy po piasku, a wiele miejsc oznaczonych bojami kardynalnymi kryje w sobie rafy kamienne. Jest to akwen trudny, ale doskonały do żeglowania, ciekawy nautycznie i wymagający nawigacyjnie. __________________________________________________________________________________________________________
(zs):                                                                                                                        ARTYKUŁY
Wzrok przenosi całą wyspę, ku południowi zwrócony, i opiera dopiero na sinym pasie pomorskich wyżyn, a na wschód, na zachód i ku północy morze… I nie było chwili, w której by nie można było policzyć kilkanaście łodzi rybackich i żaglowych kupieckich okrętów, które się w różnych kierunkach i w różnym oddaleniu przesuwały po morzu…
_________________________________________________________________________________________________________
Ludomir Mączka:                                                                                          LISTY
To jednak są te Roaring Forties, choć nie jest gorzej niż u nas w taką sama pogodę, tylko że tutaj to można na to liczyć stale. Dziś rano było parę godzin pogodynki. Postawiliśmy nawet genuę, tak dla fantazji. Teraz zresztą też 8 kn leci. Zaraz koniec wachty. Zszedłem od steru, tyłek mam mokry, nogi też, dość chłodno: 10o i wiatr.

_________________________________________________________________________________________________________
Maria Pawlikowska -Jasnorzewska:                            WIERSZE
…. Jak pierś wznosi się fala i ginie za falą.
     Morze wzdycha falami. Ziemia – moją piersią.
_____________________________________________________________________
Marek Słodownik:                                            WSPOMNIENIA
20 lat temu nagle zniknął z rynku prasowego magazyn „Rejs”. To było pismo, które wywarło bardzo silny wpływ na rynek prasy żeglarskiej na przełomie wieków, założone przez grupę pasjonatów wbrew zasadom biznesowym opartych na analizie rynku.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A   O B R A Z U

                  Paweł Przybyłowski, olej na płótnie


                                                                                                                                      Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O

 


  Motywy morskie na mozaikach wykonanych z płytek azulejos. Caminho Português da Costa.

Paweł Przybyłowski, olej na płótnie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kazimierz Robak:                                                                                                      ARTYKUŁY
Konia z rzędem, jeśli wiecie, gdzie jest Pasley Bay – oczywiście pod warunkiem, że nigdy nie płynęliście przez Przejście Północno-Zachodnie ani nie studiowaliście szczegółowych map północnych terytoriów kanadyjskich.

__________________________________________________________________________________________________________                                                                                                    Ludomir Mączka:                                                                                                       LISTY
Jacht idzie monotonnie na zarefowanym grocie, sztormowym foku i bezanie, bo to nie wiadomo co w nocy. Bolek z Bronkiem grają w karty, Baranowski pisze artykuł, Jurek Knabe i Wojciechowski śpią, a ja w nawigacyjnej uczę się hiszpańskiego i zaglądam co się dzieje. Prawie idylla tylko wiatr niekorzystny i już tydzień dyndamy do tego Puerto Deseado.

_________________________________________________________________________________________________________
Janusz Stępowski:                                                                                                      WIERSZE
Za spokój duszy obu admirałów,
którzy na tarczach legli w jednym grobie,
– dziesięć wystrzałów!
Pięć Dickmannowi – na chorał zwycięski!
Pięć Stiernskjöldowi – na psalmodję klęski!

_____________________________________________________________________                                                  Mariola Landowska:                                                                                              KORESPONDENCJA: z Lizbony
Tagides to są nimfy rzeki Tag (Tagides ninfas do rio Tejo), żyjące w niej, nazwane tak przez Andre de Resende w poemacie „Vincentius Levita et Martyr” (1545 r.).

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O

Mariola Landowska, Cais das Colunas, akryl na płótnie, 70×50 cm, 2023 r.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Marek Słodownik:                               ARTYKUŁY:   Drogi śródlądowe przedwojennej Polski

Najbardziej wnikliwie została opracowana koncepcja kanału łączącego Tczew z Nowym Portem w Gdańsku, który to kanał miał uczynić z Tczewa, oddalonego o około 30 kilometrów od morza, port morski mogący obsługiwać największe statki wpływające na Bałtyk…

____________________________________________________________

Adam Asnyk:                                          WIERSZE

W podartych chmur zgęszczonej ćmie
….Tonie widnokrąg ciemnych fal,
Zacina deszcz i wicher dmie,
….Zniknęła morza dal.

____________________________________________________________

Mariola Landowska:                               KORESPONDENCJA:   z Portugalii

Charakterystyczny fragment nabrzeża z marmurowymi kolumnami zwany Cais das Colunas. To było miejsce bardzo prestiżowe i ważne w historii miasta i kraju, bo tam właśnie witano szefów państw, jak choćby w 1957 roku Rainha’e Isabel II de Inglaterra ...

____________________________________________________________

Tomek Głowacki:                                     KORESPONDENCJA:   z Nowej Zelandii

Trasa regat o długości 1250 mil morskich jest poważnym wyzwaniem żeglarskim dla biorących udział jednostek. Dwukrotnie dłuższa od trasy słynnych regat Sydney – Hobart, prowadzi przez burzliwe wody Morza Tasmana, gdzie fale potrafią przybierać monstrualne rozmiary a w głębi oceanu przemieszczają się wewnętrzne fale pływowe powstające  na podwodnym wypiętrzeniu na południe od Nowej Zelandii.

_____________________________________________________________________

G A L E R I A      O B R A Z U

Mariola Landowska, Patio Aberto, akryl na płótnie, 70×50 cm, 2021 r.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O G A L E R I A

z rejsu s/y Wild Thyme na Grenlandię, do Scoresby Sund.

Grenlandia. Lodowiec w Scoresby Sund.

 

                         Grenlandia. Dopływamy do Wysp Niedźwiedzich w Scoresby Sund.

 

Grenlandia. Scoresby Sund, łuk.

Grenlandia. Wyspy Niedźwiedzie, lis polarny.

Grenlandia. Scoresby Sund, foka na krze.

 

                                                                 Grenlandia. Wal

Foto z arch. P. Marasa

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kopiowanie i rozpowszechnianie zawartych materiałów w jakiejkolwiek formie bez wcześniejszej zgody edytora jest zabronione.                          Wszystkie publikowane materiały podlegają ochronie zgodnie z przepisami prawa. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów. Opinie i oceny w zamieszczanych materiałach są poglądami Autorów. Zeszyty Żeglarskie (online): ISSN 2544-0381

 

                                                                                                      Paweł Przybyłowski, olej

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Piotr Maras:                                          ARTYKUŁY:   „Tymianek” na Grenlandii

Dopłynęliśmy do szerokości 71.04 N. Przed nami rozciągały się coraz większe masywy górskie, a szerokość fiordów zmniejszała się. Były one pełne gór lodowych i kry, żegluga wśród nich zaczynała być niemożliwa …

__________________________________________________________________________________________

(zs):                                                            ARTYKUŁY:   Goodwin Sands

W weneckiej dzielnicy Rialto, przy Canal Grande, życie toczy się wokół handlu i pieniądza. To tam najszybciej docierają wieści ze świata: dobre i złe. Przyjaciele Antonia: Salanio i Salarino są pełni niepokoju o bezpieczeństwo zamorskich przedsięwzięć handlowych ich kompana. Salarino: Krąży pogłoska, jakoby jeden z okrętów Antonia z bogatym ładunkiem osiadł w angielskiej cieśninie, na piaskach Goodwina, jak zwą to miejsce. Mówią, że to zabójcza mielizna, cmentarzysko wielkich okrętów, o ile można wierzyć plotce …

__________________________________________________________________________________________

Maciej Rutkowski:                             LISTY:   do Ludomira Mączki

Balastu wsadziłem 3 1/2 tony, a cała waga jachtu to jakieś 11-12 ton. W środku większość rzeczy jest już zakonserwowana, ale mam jeszcze jakieś trzy lub cztery tygodnie dziubania i malowania. Na zewnątrz piaskowanie i malowanie zajmie dzień lub dwa. Planuję skończyć ją pod koniec przyszłego roku i w kwietniu 84go kurs na zachód, przez Indyjski, ale to jeszcze kawał czasu i wiele tysięcy dolców do zarobienia ...

_______________________________________________________________________________________________________________

Kazimierz Robak:                                      WIERSZE:   Ludomir Mączka – chińska poezja po hiszpańsku

Ludomir Mączka dwa swoje listy – pisane 1 i 27 kwietnia 1994 roku z Toronto do Wojciecha Jacobsona, który w tym czasie płynął Concordią z Jokohamy w kierunku Wyspy Wielkanocnej – zaczął mniej więcej tak samo: od zacytowania dwóch wierszy. Duże musiały wywrzeć na nim wrażenie, skoro przytoczył je dwukrotnie, a za drugim razem jeden z wersów opatrzył nawet komentarzem. Najciekawsze było to, że Ludomir wiersze cytował po hiszpańsku, a ich autorem był chiński poeta Bai Juyi, żyjący na przełomie VIII i IX wieku naszej ery.

__________________________________________________________________________________________

(zs):                                                            KORESPONDENCJE:   Zdobycie Lacebony (Lizbony)

Drugie zaś wojsko morskie, zebrane z Kolonii i innych miast nadreńskich i znad brzegów rzeki Wezery, zaczęło żeglować po niezmierzonych przestrzeniach oceanu, dopóki nie przybyło do Brytanii. Tam naprawiwszy w ciągu dni kilku okręta, gdy się z nimi jeszcze niemała liczba Anglów i Brytów złączyła, rozwinęli żagle, płynąc ku Hiszpanii …

_______________________________________________________________

Marek Słodownik:                               WSPOMNIENIA

W latach międzywojennych kajak z żaglem był promowany jako tańsza i prostsza w budowie wersja jachtu żaglowego służąca przede wszystkim do zaszczepiania zainteresowań do wody. Podkreślano jego mobilność, uniwersalność, a także różnorodność konstrukcji. Odwoływano się do wzorców zagranicznych, gdzie tego typu konstrukcje zdobyły wielką popularność.

_______________________________________________________________________________________

Bogdan Sobiło:                                       RECENZJE:   wypadek morski

Faktem niepodważalnym jest to, że w pełni sprawny jacht został porzucony przez załogę i wskutek prowadzonej akcji ratunkowej doznał na tyle rozległych uszkodzeń, że najprawdopodobniej zatonął. Cała reszta budzi większe lub mniejsze wątpliwości.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

G A L E R I A      O B R A Z U

                                                                                                                                                Paweł Przybyłowski, olej

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

F O T O G A L E R I A

z rejsu s/y Wild Thyme na Grenlandię, do Scoresby Sund.

Grenlandia. Lodowiec w Scoresby Sund.

 

                         Grenlandia. Dopływamy do Wysp Niedźwiedzich w Scoresby Sund.

 

Grenlandia. Scoresby Sund, łuk.

Grenlandia. Wyspy Niedźwiedzie, lis polarny.

Grenlandia. Scoresby Sund, foka na krze.

 

                                                                 Grenlandia. Wal

Foto z arch. P. Marasa