Trimaran SVR-Lazartigue. Fot. materiały prasowe.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Marek Słodownik: ARTYKUŁY
Podczas jednego z treningów uzyskaliśmy 50,3 węzła, ale była to prędkość chwilowa, uzyskana w optymalnych warunkach na wodzie bez zafalowania. Zabiegamy o ustabilizowanie prędkości średniej, co tworzy przewagę nad konkurentami. W regatach jachty nowej generacji żeglują regularnie z prędkością w granicach 36-40 węzłów.
_________________________________________________________________________________________________________
(zs): ARTYKUŁY
W korespondencji mailowej Wojtek Jacobson pisze: „Dobre jachty, łatwy dostęp do morza, przyjazna atmosfera Klubowa, były magnesem, który przyciągał do naszego Klubu żeglarzy akademickich z innych ośrodków. Głównie ze Ślaska. Byli wśród nich znani, doświadczeni Kapitanowie, jak: Bogumił „Bibek” Pierożek, Emil Maria Żychiewicz i inni. Także młodsi żeglarze, którzy mieli wyrosnąć na wyróżniających się kapitanów. Wśród nich żeglarz Arktyczny Janusz Kurbiel albo kapitan od dużych żaglowców Zygmunt Biernacik. […] Innym żeglarzem który skorzystał ze współpracy z Klubem, był Krzysztof Baranowski, wypożyczający naszego „Nadira” do samotnych regat na Bałtyku.
______________________________________________________________
Marek Słodownik: ARTYKUŁY
Pomysł nasunął się sam, kiedy zaczęliśmy liczyć koszty organizacji imprezy. Jednym z warunków była konieczność zapewnienia noclegów dla uczestników, a ich liczba była wciąż nieprzewidywalna. – A może zatem zorganizować regaty, podczas których nie trzeba organizować noclegów? Skoro załogi będą pływać całą noc, to nie będą potrzebowały noclegu. I tak narodziła się formuła regat 24-godzinnych.
______________________________________________________________________
Ludomir Mączka: LISTY
W sobotę weszliśmy do Puerto Montt. […] Zjawili się Hermandos de la Costa – Bracia Wybrzeża – takie stowarzyszenie ludzi związanych z morzem – lepsza tradycja piratów z Morza Karaibskiego powstała coś 7 lat temu i obejmuje już Peru, Chile, Argentynę, Włochy, Francję i coś tam jeszcze. Główna siedziba chyba w Valparaiso, gdzie wychodzi pismo „Abrdoche”.[…] W niedzielę wieczór we czterech byliśmy na kolacji u jednego z „braci wybrzeża”. Lał deszcz. Wilgat, Bronek i K.W. zostali. Bracia byli przeważnie niemieckiego pochodzenia, ale mnie to nie przeszkadza.
_________________________________________________________________________________________________________
Fernando Pessoa: WIERSZE
Przy omawianiu literackich fascynacji Ludomira Mączki, zwraca uwagę jego pamięć do cytatów, fraz, całych fragmentów wierszy. I właśnie jeden z takich wierszy, wiersz portugalskiego poety Fernando Pessoi – we fragmencie – utrwalił się i pozostał w pamięci Ludomira na lata.
______________________________________________________________
Mariola Landowska: KORESPONDENCJA: z Lizbony
U ujścia rzeki Tag znajduje się latarnia morska, nazywana potocznie “Bugio”. […] Służy nie tylko żegludze, ale i jest zwracającym uwagę punktem widokowym dla tych co znajdują się na lądzie. Widać ją z różnych punktów tego prawie końca Europy, bo koniec (zachodni) kontynentu europejskiego jest tuż, tuż, na Cabo da Roca.
__________________________________________________________________________
Anna Kaniecka-Mazurek: RECENZJE
Książka Marka Słodownika dokumentuje losy żeglarzy i wodniaków, popularyzuje polską marynistykę. Ilustruje ją ponad 400 fotografii, wiele publikowanych po raz pierwszy. Ze względu na lekkie pióro Autora, książkę dobrze się czyta. Lekturę można pochłaniać na wyrywki wyszukując w spisie treści lata, czy wydarzenia, które nas bardziej interesują, ale można też czytać po kolei, bo niemal każda historia równie wciąga. Każda opowieść – jak na przykład o Opalu Ryszarda Kuklińskiego vel Jack’a Stronga – jest niczym sensacyjny film.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~F O T O G A L E R I A
Fot. z arch członków Klubu i archiwum JK AZS Szczecin
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
G A L E R I A O B R A Z U
Paweł Przybyłowski, olej na płótnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~











































