(zs): Zamiast korespondencji z Lizbony.

W listopadzie tego roku, zamiast korespondencji z Lizbony Marioli Landowskiej, dotarły do Szczecina, pieczołowicie zapakowane w Lizbonie jej obrazy, a z drugiej strony oceanu, z brazylijskiej Fortalezy prace brazylijskiego malarza Vando Figueiredo. Kolorowe obrazy polskiej malarki zamieszkałej w Portugalii i brazylijskiego malarza, inspirowane motywami amazońskiej dżungli, a także rysunkami naskalnymi z grot, jaskiń, gdzieś z odległej prehistorii, wyśmienicie prezentowały się i współgrały z sobą wystawione w przestronnych, jasnych wnętrzach nowoczesnego architektonicznie budynku Filharmonii Szczecińskiej. W pracach Figueiredo można było jeszcze dostrzec jakby echa murali z południowoamerykańskich miast ogarniętych wrzeniem rewolucyjnym.

Dla znających wcześniejsze prace artystów, nie uszło uwadze śmiałe wprowadzenie ciemnego koloru w obrazach. Czyżby nowe kierunki w artystycznym rozwoju, w artystycznych poszukiwaniach?

Wernisaż wystawy zgromadził wyjątkowo liczne grono miłośników prac Landowskiej – jest dobrze znana w środowisku szczecińskim, a obecność brazylijskiego artysty i jego prac potęgowała tylko zainteresowanie ich sztuką, tak mocno nawiązująca do egzotyki, ale i dalekiej prehistorii; do światów poza codziennym doświadczeniem większości z nas.

Całość wystawy dopełniały, jak przystało na filharmonię, muzyczne akcenty w wykonaniu duetu filharmoników szczecińskich.

Wspólna wystawa prac Landowskiej i Figueiredo nie jest ich pierwszym artystycznym spotkaniem w przestrzeni wystawienniczej. Wcześniej, niejednokrotnie wspólnie prezentowali swoją twórczość, m. in. w 2019 roku na wystawie „art3f.” w Paryżu.

A między nami ocean” – to tytuł wystawy, przygotowanej przez szczecińską Open Galery Moniki Krupowicz.

                                                                                                                                            (zs)

*  *  *

                              Fot. A. Szostak